sharlotka

Login:
Hasło:
Zarejestruj się!

Jestem odcięta na jakiś czas od internetu. Mam nadzieję, że nadrobię wszystko jak tylko wróci mój ukochany telefonik.
06.08.2016 o godz. 20:52

Jakby ktoś miał problem z wyobrażeniem postaci to dodaje zdjęcia, niestety nie umiem znaleźć dokładnie takich jak bym chciała, ale mam nadzieje, że przypadną wam do gustu. Piszcie w komentarzach jak wam się podoba i co powinnam zmienić. :)
01.08.2016 o godz. 14:22

Siva usiadł na krześle patrząc na swojego brata. Nie wiedział, czy wystarczy mu sił, żeby otworzyć kopertę. Wyczuwając obawy młodszego Shiro wziął do ręki nożyk i powoli rozciął kopertę. Obaj chłopacy nie ukrywali zdziwienia, kiedy okazało się, że w środku znajdują się dwa osobne listy. Spojrzeli po sobie i jako pierwszy postanowili otworzyć list, który został nadany przez główne dowództwo. Przełykając głośno ślinę Siva wziął do ręki biały papier i jego wzrok padł na pierwsze wyrazy. Otworzył usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Miał wrażenie, że wielka kula stanęła mu w gardle i nie może mowić. Wziął głęboki oddech i upił łyk herbaty, która od tego całego czekania na Shiro zrobiła się zimna.
- No dobra... To czytam...- powiedział niepewnie. Tymi słowami chciał przekonać bardziej siebie niż poinformować brata o swoich zamiarach. - "Bardzo nam przykro z powodu ...śmierci waszego ojca. Przyczynił on się w ogromnym stopniu do celu naszej walki. Jego ciało spocznie dnia 25. Lipca w zbiorowym grobie wszystkich poległych w froncie. Szczere kondolencję. Generał Richard Sierra. - przeczytał płynnie mimo, że łzy kapały na obrus. Siva od dawna wiedział, że prędzej czy pózniej dostaną raki list. Przygotowywał się na to długo, ale i tak jego emocje wzięły górę. Spojrzał jeszcze raz na kartkę i zamarł. Teraz jego smutek przerodził się w gniew.
- Chyba sobie żartujecie?- powiedział z niedowierzaniem patrząc w kartkę, szukając czegoś co by mogło zaprzeczyć temu co widzi. Niestety nic takiego nie znalazł. Ścisnął kartkę w dłoń, zwijając ją w kulkę.
- Rok temu, ta wiadomość dotarła do nas po roku! Nie mogliśmy być na pogrzebie naszego Ojca. Jak tak można!?- Siva zaczął krzyczeć i rzucił informacją w sam środek małego ogniska w kominku.
- Hej, już spokojnie... Ja wiem... Też jestem wściekły, ale nic na to nie poradzimy...Może zobaczymy co Tata napisał? Bo z tego co pamietam to jego pismo, czyż nie?- zapytał Shiro, próbując uspokoić brata. Wskazał palcem na drugi list. Mimo, że wciąż w czarnowłosym buzowały emocje, to usiadł ma krześle i wziął do ręki tym razem pożółkły i ubrudzony prawdopodobnie ziemią papier. Z lekiem spojrzał na kartkę, którą trzymał drżąca reką. Tego nie chciał czytać na głos. Postanowił to przeczytać dla siebie, a następnie dać Shiro.
"Moi kochani synowie,
Mam nadzieję, że pod moją nieobecność dobrze prosperujecie sklepem, że niczego wam nie brakuje. Mamy dziś jeden z ostatnich dni na froncie, ale ja czuje, że nie będzie mi dane się z wami spotkać. Te potwory mnie prędzej czy pózniej dopadną, bo brak mi już powoli sił by walczyć. Wiecie, moje ręce, nie są przyzwyczajone do miecza czy pistoletów. Chciałem się z wami pożegnać w tym liście. Mam nadzieję, że nie będziecie na mnie źli, za to, że odszedłem. Dbajcie o siebie. Shiro... Zwłaszcza pilnuj Sivy. Nie mogą Go dopaść. Nie wiecie o co chodzi, ale wszystko się z czasem wyjaśni, mam tylko nadzieję, że nie za późno. Siva, patrz na siebie i ciesz się wszystkim co masz. Chłopcy, za niedługo te potężne mury broniące nas wszystkich mogą upaść. Wtedy nie bójcie sie chwycić za broń. Zabijcie te istoty dla mnie i dla siebie. Tak wiec...Żegnajcie. Kocham was najmocniej na świecie
Tata.
"
Siva odłożył list i pobiegł do łóżka kryjąc się pod kołdrą. Mimo, że miał swoje 14 lat nadal tak się zachowywał gdy było źle lub coś go smuciło. Wylewał swoje łzy w poduszkę.
Shiro natomiast obserwując reakcje brata z obawą podniósł list i przeczytał go po cichu. Faktycznie sens słów, które zostały skierowane do niego w liście kompletnie go zaskoczyły. Nie rozumiał ich sensu i nawet może bał się ich w pewnym sensie. Kiedy skończył, poskładał list i schował go pod figurkę jednego ze świętych. Zrobił sobie i bratu cieplej herbaty i poszedł so pokoju Sivy. Postawił ciepły kubek ma szafce nocnej i przysiadł sobie na brzegu łóżka, nie odzywając się ani słowem. Nie chciał być sam, podczas analizy tych wszystkich informacji z listu.
31.07.2016 o godz. 23:33

Nowe leki i coraz mniej chorób. Ludzie, żyją o wiele za długo, ich organizmy są na siłę podtrzymywane do życia, choć takie osoby tylko wegetują. Większość populacji ludzkiej nie widzi problemu, który przez wiele lat narasta i rośnie coraz bardziej. Dzielnice slumsów osiągają gigantyczne wielkości, a na ulicach miast pełno jest bezdomnych ludzi. Ci, którzy mają pieniądze resztę istot podobnych sobie teaktują jak powietrze. Na ulicach jest bardzo niebezpiecznie. Pożywienia zaczyna powoli niezwystarczać. Widząc ten problem władze wszystkich państw postanowiły zignorować potrzeby cierpiącego społeczeństwa. Mijały kolejne lata, a nic się nie zmieniało na lepsze. Dokładnie cały czas wszystko toczyło się do najgorszego ze wszystkich scenariuszy. "Już gorzej być nie może..." Mówili ludzie, wszyscy i bogaci i biedni. No cóż... Tak, może być gorzej. Udowodnił to wybuch III wojny światowej, który zmiótł z powierzchni ziemi ponad 2/3 populacji ludzkiej i skaził ponad 30% gleb. Na szczęście całą wojnę wygrały wojska NATO. Państwa, które należą do tej organizacji zebrały się i utworzyły wysoko zorganizowane okręgi, skupiające ludzi. Takich schronisk powstało aż 15. Każdy z tzw. Okręgów mieszkalnych był podzielony na trzy małe kręgi. Mimo tak zaawansowanej technologi ludzie mieszkający w najniższym z kręgów uprawiali role i hodowali zwierzęta, kolejny zajmował się handlem i tym podobnymi rzeczami. Najwyższy i najbogatszy ze wszystkich kręgów stanowili politycy i wojskowi. Ich mieszkania były oddzielone od reszty wysokim i grubym murem. Można by powiedzieć, że ludzie w obliczu zagłady wracają so starego podziału na trzy frakcje, lecz to nie do końca prawda. Mimo, że skończyła się jedna wojna, zaczęła się druga. Podczas gdy ludzie sami z siebie osłaniali swoją dominacje na świecie, inne istoty powoli, w cieniu rosły w siłe. Od tego wlasnie wzięła się ich nazwa, Istoty cienia. Prawda o wszystkim co się dzieje na świecie jest znana tylko wysoko postawionym osobą, więc normalni obywatele żyją w słodkiej nieświadomości o narastającym zagrożeniu.
Siva był jeszcze dzieckiem, miał może z sześć lat, kiedy jego ojciec został zabrany do wojska. W tym momencie został sam, gdyż nie znał swojej matki. Ojciec od zawsze wmawiał mu, że mama odeszła do aniołków i czuwa nad nimi. Kiedy cały mały sklepik z biżuterią został na jego głowie mały chłopak na początku spanikował. Przez naprawdę długi okres nie otwierał drzwi nikomu i nie wychodził z domu. Jedyną osobą, z którą miał kontakt był niewiele starszy od niego Shiro. Rudy chłopak z masą piegów na nosie, oliwkowej skórze i wielkich brązowo-zielonych oczach. Ojciec Sivy wziął rudowłosego dzieciaka z ulicy i zaczął wychowywać jak swoje własne. Nauczył ich wszystkiego co powinni wiedzieć, na temat sprzedaży i biżuterii. Po dłuższym czasie chłopcy postanowili kontynuować dzieło ich ojca. Sprzedawali i targowali się dzielnie. Musieli przecież jakoś zarobić na dwa kawałki chleba. Siva mały chuderlak, o ciemnych, wręcz czarnych włosach i pięknych niebieskich oczach, wygląd podobno odziedziczył po matce i wyższy Shiro dość szybko zyskali w oczach sąsiadów i mieszkańców okręgu szacunek. Ludzie naprawdę podziwiali ich odwagę i chęć życia. Ich życie jakoś się powoli zaczynało układać i nabierać tępa. Lata mijały, a oni rośli, dojrzewali, zdobywali doświadczenie w swoim fachu. Choć nie wiedząc czemu Siva zawsze czuł, że za pierwszym murem obronnym, tam gdzieś na pustkowiu ktoś na niego czeka i potrzebuje jego pomocy. Zawsze stał rano oczekując na upragniony list od ojca, że wraca, że wszy jest okej. Jednak z biegiem lat zaczął tracić nadzieje. Tego dnia zaglądając do skrzynki pocztowej zobaczył To. List! Jednak nie otworzył go. Wrócił do domu i czekał na swojego brata, który przez te osiem lat zdążył się rozpić.
- Gdzieś Ty się włóczył to jasnej cholery?- zapytał Siva jak tylko Shirio wszedł do ganka. Od razu dało się wyczuć od starszego alkohol. Na dworze było już ciemno, a gwiazdy mocno świeciły na niebie, podobnie jak księżyc, w tą jasną noc. Rudy spojrzał tylko zaskoczony faktem, że młodszy na niego czeka. Zdjął buty i zajął miejsce naprzeciw brata, przy stole kuchennym.
- A co to się stało, że na mnie czekasz, braciszku?- zapytał z durnym, pijańskim uśmiechem na ustach. Była to najbardziej wkurzająca rzecz na świecie, z jaką Siva się spotkał. Próbując się nie dać podpuścić, głupiemu zachowaniu brata wziął głęboki oddech i z powagą spojrzał na Shiro.
- Oj, to będzie coś poważnego.- powiedział Rudy widząc minę czarnowłosego. Też postarał się nie śmiać i przynajmniej udawać poważnego, a było to dla niego trudne, gdyż zawsze miał swój uśmiech przyklejony na ustach. W każdej sytuacji. Zawsze starał się jakoś rozbawić ludzi choć by było naprawdę źle, ale takich charakterów nie da się zmienić. Siva po chwili ciszy wstał od stołu i wziął z blatu kuchennego nieotwartą list, który położył na stole. Wystarczył jeden rzut oka na papier, aby im obojgu zepsuć całą noc.
31.07.2016 o godz. 22:46

Tak na początek może...
Cześć wszystkim! :)
Co będę tutaj robić? I jakie będą moje wpisy?
Zadecydujecie sami. Mam zamiar wprowadzić was w dość mroczny świat, pełen dziwnych stworzeń. W historie, którą mam nadzieje wciągnie was po uszy. Jeśli ktoś chciałby podsunąć mi jakiś pomysł, to bardzo serdecznie zapraszam. :) Moją opowieść zacznę od wyjaśnienia sytuacji moich bohaterów. Mam nadzieję, że wam się spodoba i pomożecie mi w prowadzeniu akcji :) No to co zaczynamy za jakąś chwilkę ^^
31.07.2016 o godz. 21:46
statystyki
  • Czas na Bloblo: 0 dni 2 godziny 43 minuty
  • Napisanych notek: 5
  • Komentował: 0 razy
  • Zebranych komentarzy: 0
  • Ostatni wpis: 06.08.16, 20:52
  • Wpis średnio co:
  • Profil odwiedzono: 1413 razy
  • Ilość avatarów: 1
  • Ilość zdjęć: 2
  • Ilość filmów: 0
  • Ilość logowań: 4
  • Ostatnie logowanie: 06.08.16, 21:11
  • Ostatnio odwiedzili: koma24, Epos-Chorzow
sekcja użytkownika
Pisze tutaj o histori moich dwóch bohaterów. Sivy i Shiro. Kto ciekawy ich dalszych losów czyta i komentuje. Daje swoje propozycje i pomaga mi poprowadzić akcje. Mam nadzieję, że pomożecie mi dokończyć tą niesamowitą opowieść pełną śmierci, krwi i braterstwa. Choć jeszcze się na to nie zanosi gwarantuje bitwy i walki.